Lista aktualności Lista aktualności

"Żołędziowe żniwa w L. Dębina"

W lasach Nadleśnictwa Choczewo aż roi się do zbieraczy i nie chodzi tym razem o grzyby ani o jagody.

     Rozpoczął się bowiem okres  zbioru żołędzi. Obradzają one obficie raz na kilka lat ( 5-8 lat ). W tym roku mamy obfity urodzaj nasion, dlatego zbieracze ruszyli do lasu.

     Żołędzie zbiera się w specjalnie wybranych drzewostanach. W samym tylko Leśnictwie Dębina mamy 8 takich gospodarczych drzewostanów nasiennych o łącznej powierzchni 70,38 ha w których zbieramy nasiona z ziemi. Nasiona można zbierać ręcznie lub przy pomocy specjalne rozkładanych płacht.

     Zbieranie żołędzi, wbrew pozorom, nie jest taką prostą czynnością.

Zbiera się jedynie zdrowe, nieuszkodzone żołędzie. Na dołączonym zdjęciu widoczne są żołędzie zdrowe oraz obok uszkodzone ( z widocznymi otworami, popękane i niedorozwinięte).

     Poważnym szkodnikiem żołędzi jest niewielki (4-8 mm) chrząszcz - słonik żołędziowiec. Słoniki swoją nazwę zawdzięczają ryjkowi, który u samic jest równy długości ciała. Samica składa dwa do trzech jaj w żołędziu, w którym żerują larwy. Po opadnięciu żołędzi larwy wygryzają w skorupce otwory i schodzą do ziemi, gdzie zimują.

     Ważne jest też jakie żołędzie zbieramy!

W Polsce mamy trzy  gatunki rodzimych dębów: szypułkowy, bezszypułkowy i omszony. W większości drzewostanów Nadleśnictwa Choczewo sadzimy dęba bezszypułkowego, który jest lepiej przystosowany do naszych warunków. Zielone lub zwilżone żołędzie dębu szypułkowego mają podłużne prążki i w przeciwieństwie do dębu bezszypułkowego można je postawić na znamieniu.

     Nadleśnictwo Choczewo na własne potrzeby zużywa ok. 5,5 tony żołędzi dębu bezszypułkowego - to około 2 062 500 sztuk żołędzi! Zbieracze muszą się spieszyć bo konkurencja nie śpi. Jest wielu amatorów żołędzi: dziki, sarny, jelenie, wiewiórki, sójki oraz … dzieci przedszkolne. Dzieci uwielbiają bowiem formować z użyciem nasion dębu różnorakie ludziki.

     Bardzo pożyteczną funkcję pełnią sójki. Zbierają one żołędzie chowając je w ściółce jako zapasy na zimę. Przenoszą je często na duże odległości. O wielu zapomną dzięki czemu dęby mogą wyrastać w nowych miejscach. Zjawisko takie nazywamy synzoochorią albo zwierzęcosiewnością.

_______________________________________
Autor: Jan Lenc - Podleśniczy Leśnictwa Dębina